Pokazywanie postów oznaczonych etykietą superhero. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą superhero. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 7 sierpnia 2016

Legion Samobójców (2016) reż. David Ayer

Oh, I'm not gonna kill you... I'm just gonna hurt you really, really bad

 Nie widziałem poprzednich filmów Davida Ayera, ale te cieszą się raczej dobrymi opiniami i są uznawane za mocne, męskie kino. Dlatego nie miałem podstaw by nie zaufać mu w kwestii dołożenia kolejnej cegiełki do zbudowania kinowego uniwersum komiksów DC. Tym bardziej, że na warsztat wziął grupę mniej lub bardziej popularnych w tym świecie antagonistów i zmontował z nich drużynę straceńców w stylu "Parszywej Dwunastki". Udało się to w komiksach, udało się w animacji "Atak na Arkham", więc czemu nie miałoby się udać tutaj? Niestety, tak tragicznie słabego scenariusza nie są w stanie wybronić nawet świetne kreacje aktorskie oraz sprawna reżyseria. Głupie decyzje studia Warner Bros. przybiły jeszcze gwóźdź do trumny.

poniedziałek, 15 lutego 2016

Deadpool (2016) reż. Tim Miller [recenzja +18]

You're probably thinking "This is a superhero movie, but that guy in the suit just turned that other guy into a fucking kebab." Surprise, this is a different kind of superhero story. 


 Deadpool. Postać, która zdążyła już obrosnąć kultem oraz idealny przykład antybohatera. Prawdziwy powiew świeżości w dość nadętym i patetycznym światku superheroes. Fani długo czekali na godny film dotyczący Wade'a Wilsona, a całkowicie nieudane wprowadzenie  tej postaci w "X-Men Geneza: Wolverine" mocno ostudził ich zapał. Swoją drogą ciekawe kto wpadł na genialny pomysł, żeby postaci, której znakiem firmowym są gadulstwo i cięte teksty zaszywać usta i robić z niego bezmyślną maszynę do zabijania?  Kiedy wydawało się, że nic godnego w tym temacie już nie powstanie, okazało się, że  grupka zapaleńców z Timem Millerem i Ryanem Reynoldsem na czele nie dała za wygraną. W końcu po wielu latach zmagań udało się zrealizować film w 100% odzwierciedlający postać głównego bohatera. Jak wypadł? Przekonująco, ale najlepiej opowie o tym sam zainteresowany...

Nareszcie! Myślałem, że już nigdy nie skończy pierdolić. Koleś chyba myśli, że zna się na kinie, ale nie wyprowadzajmy go na razie z błędu, dobra? Mam dobre serce. Jeśli jeszcze się nie zorientowaliście, jestem Pool, Dead Pool. Chcecie się dowiedzieć czegoś o moim filmie? Proszę bardzo - jest zajebisty. A wiecie dlaczego? Bo jest o mnie!
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...