You're probably thinking "This is a superhero movie, but that guy in the
suit just turned that other guy into a fucking kebab." Surprise, this
is a different kind of superhero story.
Deadpool. Postać, która zdążyła już obrosnąć kultem oraz idealny przykład antybohatera. Prawdziwy powiew świeżości w dość nadętym i patetycznym światku superheroes. Fani długo czekali na godny film dotyczący Wade'a Wilsona, a całkowicie nieudane wprowadzenie tej postaci w "X-Men Geneza: Wolverine" mocno ostudził ich zapał. Swoją drogą ciekawe kto wpadł na genialny pomysł, żeby postaci, której znakiem firmowym są gadulstwo i cięte teksty zaszywać usta i robić z niego bezmyślną maszynę do zabijania? Kiedy wydawało się, że nic godnego w tym temacie już nie powstanie, okazało się, że grupka zapaleńców z Timem Millerem i Ryanem Reynoldsem na czele nie dała za wygraną. W końcu po wielu latach zmagań udało się zrealizować film w 100% odzwierciedlający postać głównego bohatera. Jak wypadł? Przekonująco, ale najlepiej opowie o tym sam zainteresowany...
Nareszcie! Myślałem, że już nigdy nie skończy pierdolić. Koleś chyba myśli, że zna się na kinie, ale nie wyprowadzajmy go na razie z błędu, dobra? Mam dobre serce. Jeśli jeszcze się nie zorientowaliście, jestem Pool, Dead Pool. Chcecie się dowiedzieć czegoś o moim filmie? Proszę bardzo - jest zajebisty. A wiecie dlaczego? Bo jest o mnie!