Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ennio Morricone. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ennio Morricone. Pokaż wszystkie posty

środa, 16 marca 2016

Oglądamy filmy wyreżyserowane przez Bernardo Bertolucciego - podsumowanie wyzwania filmowego


Dziś, dokładnie w dzień 76. urodzin reżysera Bernardo Bertolucciego mija termin wyzwania filmowego - którego się niedawno podjąłem - zorganizowanego przez Patryka Karwowskiego, autora blogu Po napisach. Niestety nie udało mi się obejrzeć wszystkich filmów artysty, ale zdążyłem się zapoznać z reprezentantami poszczególnych okresów jego twórczości i wyrobić sobie zdanie na jego temat. 

Wyzwanie to było dla mnie o tyle trudne, że światopoglądowo zupełnie nie po drodze mi jest z Bertoluccim będącym zadeklarowanym komunistą i jawnym piewcą socjalistycznych idei. Dlatego tym bardziej postanowiłem się z tą twórczością skonfrontować, wszak warto poszerzać horyzonty. W rezultacie było o wiele lepiej niż sądziłem! Przekonałem się, że Bertolucci faktycznie jest wielkim artystą, który niestety zbyt często ulegał ideologowi. Poniżej zestawienie filmów, które widziałem w kolejności oglądania.


niedziela, 17 stycznia 2016

Nienawistna Ósemka (2015) reż. Quentin Tarantino


One of them fellas is not what he says he is...

Quentin Tarantino - popularyzator kinowego postmodernizmu nakręcił kolejny film. Można jego twórczość kochać, można nienawidzić, ale znać zwyczajnie wypada. Jeden z moich ulubionych twórców kina. "Pulp Fiction" to dla mnie arcydzieło, a Quentin właściwie nigdy wyraźnie mnie nie zawiódł. Wyraźnie, bo po jego poprzednim "Django" miałem delikatnie wrażenie, że mistrz pomału się wypala. Czy "Nienawistna Ósemka" rozwiała te obawy? Nie do końca.
Tarantino po sporym rozmachu poprzednich obrazów, postanowił wrócić po latach do bardziej skromnej formy. Jego najnowszy film, podobnie jak rewelacyjny debiut "Wściekłe Psy" to kameralna, żeby nie powiedzieć teatralna, oparta przede wszystkim na dialogach opowieść, rozgrywająca się w większości w jednym pomieszczeniu. Teoretycznie świetny pomysł, bo długie dialogi zaraz obok groteskowych scen przemocy to znak rozpoznawczy reżysera. Postanowił po raz kolejny wziąć na warsztat spaghetti western i zabawić się jego konwencją.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...