środa, 2 grudnia 2015

Chroniczny brak czasu, prokrastynacja i natręctwa czyli moja nierówna walka ze stosikiem wstydu.

Witam po dłuższej nieobecności. Tym razem tekst będzie mniej konkretny i bardziej osobisty. Postanowiłem go napisać, bo naprawdę  bardzo chciałbym regularnie prowadzić tego bloga i robić setki innych rzeczy, a opisanie źródła problemu może być pierwszym krokiem do jego rozwiązania.
  
 Mimo, że niektórym mogą nasuwać się fekalne skojarzenia, (dlatego wolę mniej popularne określenie "stosik") termin "kupka wstydu" powinien być znany każdemu pożeraczowi dóbr kultury. Półka ugina się pod nieprzeczytanymi książkami, a ty i tak regularnie dokupujesz kolejne? Przy grach w twojej steamowej czy PSN-owej bibliotece widnieje już trzycyfrowa liczba, która nijak ma się do spędzonego przy nich czasu, a na dodatek znów zbliża się przedświąteczna promocja? Wreszcie, dysk pęka w szwach od filmów, których "umrzesz jak nie zobaczysz", a i tak wkręcasz się w któryś z kolei nowy serial?

Jeśli na większość z tych pytań odpowiedziałeś twierdząco, to też masz swój stosik :)

piątek, 11 września 2015

Ida (2013) reż. Paweł Pawlikowski - spóźniona recenzja



Znalazłem na dysku mój szkic recenzji filmu "Ida", która miała zapoczątkować na tym blogu cykl tekstów o tegorocznych,  oscarowych filmach. Cykl już pewnie nie powstanie, ale recenzję "Idy" (mimo że emocje po niej dawno opadły) zdecydowałem się wstawić.

Obraz Pawlikowskiego podczas premiery w październiku 2013, przeszedł w naszym kraju zupełnie bez echa i mało kto się nim wówczas zachwycał. (Swoją drogą dlaczego film z 2013 roku dostaje Oscara w 2015)? Dopiero po kilku entuzjastycznych recenzjach w zagranicznej prasie, a co za tym idzie nominacjach do światowych, prestiżowych nagród okazało się, że przegapiliśmy nasze własne, prawdziwe arcydzieło. Czyżby?

środa, 9 września 2015

UTOPIA (2013) [serial]

Where is Jessica Hyde?

Gdy filmweb zarekomendował mi angielski serial "Utopia" z 85%  szansą, że przypadnie mi do gustu, byłem mocno sceptyczny. Mimo wszystko zdecydowałem się przetrzepać sieć w poszukiwaniu bardziej szczegółowych informacji na temat tego dzieła.  "Utopia" pod względem popularności nie ma nawet startu do takiego "Sherlocka", który wiedzie prym jeśli chodzi o brytyjskie seriale. Jak się okazało, zupełnie niesłusznie. Po obejrzeniu pierwszej sceny już wiedziałem, że algorytm filmwebu, który wielokrotnie polecał mi filmy okazujące się w moim przypadku lekami na bezsenność, tym razem trafił w sedno. I to jak! Połknąłem oba sześcioodcinkowe sezony właściwie w jeden weekend.

poniedziałek, 19 stycznia 2015

Miasto 44 - Po(p)wstanie Warszawskie


Rok 2014 był wyjątkowo dobry dla kina. Powstało sporo interesujących i oryginalnych produkcji. Także dla rodzimej kinematografii ten czas okazał się owocny. Co najmniej trzy filmy zostały docenione i było (lub jest) o nich głośno. "Ida" z dwiema nominacjami do Oscara, ciepłe przyjęcie i kasowy sukces "Bogów" oraz wywołujące skrajne opinie "Miasto 44". Mam dziś zamiar przyjrzeć się bliżej temu ostatniemu, korzystając z okazji, że na dniach będzie miał premierę na Blue-Ray/DVD. 

środa, 7 stycznia 2015

Gość (2014) reż. Adam Wingard

Z Nowym Rokiem wpadłem na doskonały pomysł, że zamiast marnować te resztki wolnego czasu, na granie w LoL-a czy scrollowanie facebooka, warto od czasu do czasu  napisać tutaj parę słów. Filmów w minionym roku nie oglądałem wiele, od przelewania myśli na ekran komputera, też nieco odwykłem. Tym sposobem ominęło mnie pewnie mnóstwo świetnych produkcji i jeszcze więcej sposobności by coś o nich napisać. Biję się zatem w pierś i odświeżam filmową pasję, co ma (niewielką, ale jednak) szanse wpłynąć na częstotliwość aktualizacji tego bloga.

"Gość w dom, Bóg w dom"?



Zaczynam od filmu, który nie był blockbusterem, ani zdobywcą nagród, a został trochę niesłusznie moim zdaniem przemilczany. Mowa o "The Guest" Adama Wingarda. Nazwisko niezbyt rozpoznawalne, (osobiście zetknąłem się z jego twórczością po raz pierwszy) ale jeśli facet będzie się rozwijał w tym kierunku ma szanse w przyszłości być wymieniany jednym tchem obok takiego Roberta Rodrigueza. Nie bez powodu przywołałem tutaj autora "Desperado". "Gość" jest filmem jakiego spodziewałbym się właśnie po Robercie, który od czasu "Planet Terror" zawodzi ostatnio coraz częściej. Film Wingarda wypełniony jest pastiszem, kliszami i campową stylistyką, do tego wyraźnie koresponduje z thrillerami rodem z lat 80. ubiegłego wieku.

niedziela, 28 września 2014

10 najważniejszych dla mnie książek



Z reguły nie lubuję się w tego typu łańczuszkowo-wyliczankowych inicjatywach, ale tym razem pomysł bardzo mi się podoba. Wymienić dziesięć najważniejszych dla mnie książek to nie lada wyzwanie. Przedstawiam swoje zestawienie od miejsca 10. do 1.  Na pewno nie są to najlepsze książki jakie w życiu przeczytałem, ale takie, które wpłynęły na moje postrzeganie rzeczywistości. Spróbuję krótko uargumentować każdą pozycję.

czwartek, 21 listopada 2013

Podróż do Cichego Wzgórza przez ocean Solaris.


    Nie wiem czy komukolwiek chce się jeszcze to czytać ,ale kolejne tłumaczenie, dlaczego blog został porzucony wyglądało by śmiesznie i nieco żałośnie. Dlatego od razu przystępuję do konkretów. Na początek tekst, który miał się tu pojawić już rok temu, ale z lenistwa nigdy go nie opublikowałem.

    Tytuł wpisu może dziwić wymieniając utwory pozornie nie mające ze sobą nic wspólnego. Postaram się jednak udowodnić, dlaczego moje skojarzenia poszły akurat w tym kierunku.

niedziela, 2 maja 2010

Podsumowanie miesiąca - Kwiecień 2010

Nie mam ostatnio czasu na pisanie dłuższych tekstów. Jako, że coś wypadałoby tu wrzucić, przedstawiam podsumowanie obejrzanych w kwietniu filmów wraz z oceną i krótkim komentarzem do każdego z nich.


środa, 10 marca 2010

The Hurt Locker - W pułapce wojny

 War is a drug.

Kathryn Bigelow stworzyła prosty film o grupie młodych saperów walczących w Iraku o lepsze jutro. 
Jeśli spojrzymy na tę produkcje, jak na film akcji, otrzymujemy typowy, poprawnie wyreżyserowany przeciętniak o kiepskim scenariuszu.. Jako dramat ukazujący wpływ wojny na  psychikę jednostki jest jeszcze gorzej. Od klasyków gatunku dzielą go całe late świetlne. 


O złotych ludzikach słów kilka.

Mimo, że oscarowa gala z roku na rok coraz bardziej przypomina rewię mody i ranking popularności, złote ludziki wciąż są dla wielu ludzi wyznacznikiem jakości filmu. Osobiście z czystej ciekawości, co rok zarywam niedzielne nocki i oglądam ceremonię, ale moje rozczarowanie poziomem imprezy i wygrywających filmów ciągle rośnie. W tym roku obejrzałem wszystkie obrazy nominowane w kategorii najlepszy film, a akademia zaszalała i nominowała ich aż 10, czyli co najmniej o połowę za dużo. Moim zdaniem wśród tej dziesiątki tylko 2 filmy były świetne. Reszta to zaledwie niezłe lub całkiem przeciętne pozycje. Najpierw jednak przedstawię zestawienie (tak, uwielbiam rankingi ;] ) nominowanych w głównej kategorii filmów w kolejności od najlepszego do najgorszego, następnie będą się tu pojawiały recenzje niektórych z nich. Na pierwszy ogień idzie zwycięski Hurt Locker.

1. Bękarty Wojny (reż. Quentin Tarantino) 9/10
2. A Serious Man (reż. Ethan i Joel Coen) 9/10
3. Odlot (reż. Pete Docter , Bob Peterson) 7/10
4. Dystrykt 9 (reż. Neill Blomkamp) 6/10
5. W chmurach (reż. Jason Reitman) 6/10
6. Avatar (reż James Cameron) 6/10
7. Precious (reż. Lee Daniels) 5/10
8. Hurt Locker (reż Kathryn Bigelow) 5/10
9. Była sobie dziewczyna (reż. Lone Scherfig) 4/10
10. Blind Side (reż. John Lee Hancock) 4/10
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...