poniedziałek, 25 stycznia 2016

Pitbull. Nowe porządki (2016) reż. Partryk Vega

Będzie zabójstwo. I ja w nim będę brał udział. 
A mówię ci to tylko dlatego, że mi tego nie udowodnisz.
 
"Pitbull. Nowe porządki" to kino skazane na sukces komercyjny. Ma wszystko, czego masowa publiczność potrzebuje. Wulgarny humor, przemoc, strzelaniny, wybuchy, twardych gości w typie macho i gorące kobiety. Brakuje tylko spójności. Szkoda mi też, że to już nie jest ten groźny Pitbull, którego pamiętam sprzed lat. Patryk Vega wykastrował swojego psa.

środa, 20 stycznia 2016

TOP 5 książek przeczytanych w 2015 roku


Podsumowania zeszłego roku ciąg dalszy. Czas na literaturę. W przypadku książek raczej nie gonię za nowościami, dlatego lista dotyczy tytułów przeczytanych, niekoniecznie wydanych w roku 2015. Ograniczę się do pięciu najlepszych pozycji.

niedziela, 17 stycznia 2016

Nienawistna Ósemka (2015) reż. Quentin Tarantino


One of them fellas is not what he says he is...

Quentin Tarantino - popularyzator kinowego postmodernizmu nakręcił kolejny film. Można jego twórczość kochać, można nienawidzić, ale znać zwyczajnie wypada. Jeden z moich ulubionych twórców kina. "Pulp Fiction" to dla mnie arcydzieło, a Quentin właściwie nigdy wyraźnie mnie nie zawiódł. Wyraźnie, bo po jego poprzednim "Django" miałem delikatnie wrażenie, że mistrz pomału się wypala. Czy "Nienawistna Ósemka" rozwiała te obawy? Nie do końca.
Tarantino po sporym rozmachu poprzednich obrazów, postanowił wrócić po latach do bardziej skromnej formy. Jego najnowszy film, podobnie jak rewelacyjny debiut "Wściekłe Psy" to kameralna, żeby nie powiedzieć teatralna, oparta przede wszystkim na dialogach opowieść, rozgrywająca się w większości w jednym pomieszczeniu. Teoretycznie świetny pomysł, bo długie dialogi zaraz obok groteskowych scen przemocy to znak rozpoznawczy reżysera. Postanowił po raz kolejny wziąć na warsztat spaghetti western i zabawić się jego konwencją.

sobota, 16 stycznia 2016

5 Najlepszych gier 2015 roku


Połowa stycznia to najwyższy czas by zacząć podsumowania ubiegłego roku. Jako, że mam jeszcze trochę filmów do nadrobienia, na pierwszy ogień idą gry. Rok 2015 obfitował w kilka naprawdę mocnych tytułów. W grach podobnie jak w filmach stawiam przede wszystkim na treść i sposób jej opowiadania. Do mojego zestawienia trafiły produkcje, których głównym zadaniem jest przykucie do ekranu poprzez opowiadaną historię i wzbudzanie autentycznych emocji. Lubie gry, którą są w pewnym sensie interaktywnym przedłużeniem filmów. Oczywiście jeśli to wszystko podane jest w pięknej oprawie i z dopracowaną mechaniką rozgrywki, zyskuje dodatkowe plusy. Zeszły rok postawił na jakość nie ilość. Dwa z opisanych tytułów to jedne z najlepszych pozycji jakie poznałem w całej, dotychczasowej karierze gracza. Nie ograłem każdej wydanej produkcji, może zmieściłoby się ich w tym zestawieniu trochę więcej, ale poniższe są zdecydowanie warte poznania, nie tylko dla hardkorowych graczy (z jednym wyjątkiem).
Tyle tytułem wstępu. Przedstawiam 5 najlepszych gier 2015 roku.

sobota, 19 grudnia 2015

Gwiezdne Wojny: Przebudzenie Mocy (2015) reż. J.J. Abrams - Wrażenia na gorąco.

 There's been an awakening. Have you felt it? The Dark side, and the Light.




To może być chaotyczna notka.
Niedawno wróciłem z kina. Tyle myśli plącze się po głowie, że nie wiem od czego zacząć. W końcu nowe Star Wars to dla mnie najbardziej oczekiwana od lat premiera filmowa. Świat Gwiezdnych Wojen jest ze mną od dziecka, a konkretnie odkąd mój kuzyn pokazał mi na kasecie VHS finałową walkę z "Imperium Kontratakuje". Miałem ok. 6 lat i już wpadłem po uszy. Do tego fascynuje mnie klimat Kina Nowej Przygody i liczyłem, że dostanę to w "Przebudzeniu Mocy". I dostałem nawet znacznie więcej. 

niedziela, 13 grudnia 2015

Krampus. Duch Świąt (2015) reż. Michael Dougherty

It's Christmas. Nothing bad is going to happen on Christmas! 


Spragniony czegoś lekkiego w bożonarodzeniowym klimacie, a jednocześnie rozczarowany ostatnim seansem  "Listów do M.2", postanowiłem dać szansę kolejnej, tegorocznej, sezonowej produkcji. Wybór padł na film "Krampus. Duch Świąt", co może wydawać się dziwne, gdyż obraz ten promowany jest jako horror, a te zazwyczaj niewiele mają w sobie relaksującej, świątecznej atmosfery. Wystarczyło jednak, że obejrzałem zwiastun, po którym wywnioskowałem, że to właściwie zakamuflowana komedia. Faktycznie, czystej grozy tu jak na lekarstwo, co w tym przypadku wcale nie jest wadą, a wręcz przeciwnie. Twórcy bawią się konwencją kina familijnego i mrocznej baśni, doprawiając to szczyptą grozy. Powiedziałbym, że w filmie jest coś z wczesnego Tima Burtona, ale najbardziej na myśl przywodzi mi "Gremliny". Tak, "Krampus" zdecydowanie celuje w estetykę kina lat 90. i głównie za to go polubiłem.

czwartek, 10 grudnia 2015

Listy do M. 2 (2015) reż. Marcin Dejczer





Postanowiłem wybrać się z żoną do kina na najbardziej kasowy, polski blockbuster ostatnich lat i na własne oczy przekonać się, czy ten masowo promowany przez mainstream twór da się oglądać bez uszczerbku na zdrowiu.

środa, 2 grudnia 2015

Chroniczny brak czasu, prokrastynacja i natręctwa czyli moja nierówna walka ze stosikiem wstydu.

Witam po dłuższej nieobecności. Tym razem tekst będzie mniej konkretny i bardziej osobisty. Postanowiłem go napisać, bo naprawdę  bardzo chciałbym regularnie prowadzić tego bloga i robić setki innych rzeczy, a opisanie źródła problemu może być pierwszym krokiem do jego rozwiązania.
  
 Mimo, że niektórym mogą nasuwać się fekalne skojarzenia, (dlatego wolę mniej popularne określenie "stosik") termin "kupka wstydu" powinien być znany każdemu pożeraczowi dóbr kultury. Półka ugina się pod nieprzeczytanymi książkami, a ty i tak regularnie dokupujesz kolejne? Przy grach w twojej steamowej czy PSN-owej bibliotece widnieje już trzycyfrowa liczba, która nijak ma się do spędzonego przy nich czasu, a na dodatek znów zbliża się przedświąteczna promocja? Wreszcie, dysk pęka w szwach od filmów, których "umrzesz jak nie zobaczysz", a i tak wkręcasz się w któryś z kolei nowy serial?

Jeśli na większość z tych pytań odpowiedziałeś twierdząco, to też masz swój stosik :)

piątek, 11 września 2015

Ida (2013) reż. Paweł Pawlikowski - spóźniona recenzja



Znalazłem na dysku mój szkic recenzji filmu "Ida", która miała zapoczątkować na tym blogu cykl tekstów o tegorocznych,  oscarowych filmach. Cykl już pewnie nie powstanie, ale recenzję "Idy" (mimo że emocje po niej dawno opadły) zdecydowałem się wstawić.

Obraz Pawlikowskiego podczas premiery w październiku 2013, przeszedł w naszym kraju zupełnie bez echa i mało kto się nim wówczas zachwycał. (Swoją drogą dlaczego film z 2013 roku dostaje Oscara w 2015)? Dopiero po kilku entuzjastycznych recenzjach w zagranicznej prasie, a co za tym idzie nominacjach do światowych, prestiżowych nagród okazało się, że przegapiliśmy nasze własne, prawdziwe arcydzieło. Czyżby?

środa, 9 września 2015

UTOPIA (2013) [serial]

Where is Jessica Hyde?

Gdy filmweb zarekomendował mi angielski serial "Utopia" z 85%  szansą, że przypadnie mi do gustu, byłem mocno sceptyczny. Mimo wszystko zdecydowałem się przetrzepać sieć w poszukiwaniu bardziej szczegółowych informacji na temat tego dzieła.  "Utopia" pod względem popularności nie ma nawet startu do takiego "Sherlocka", który wiedzie prym jeśli chodzi o brytyjskie seriale. Jak się okazało, zupełnie niesłusznie. Po obejrzeniu pierwszej sceny już wiedziałem, że algorytm filmwebu, który wielokrotnie polecał mi filmy okazujące się w moim przypadku lekami na bezsenność, tym razem trafił w sedno. I to jak! Połknąłem oba sześcioodcinkowe sezony właściwie w jeden weekend.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...